Podróż rozpoczęliśmy na stacji PKP w Brzegu, było to dodatkową atrakcją, podróżowanie pociągiem. Każdy z nas jechał z intencją w sercu. Pogada bardzo nam dopisała, choć momentami było blisko do ulewy. Po trudach podróży i nie myślimy tylko o czasie, ale też o zmieniających się przepisach dotarliśmy przed tron królowej jasnogórskiej. Kaplica matki bożej otoczona szczególnym kultem gdzie przed wizerunkiem matki bożej jasnogórskiej złożyliśmy nasze prośby i intencje. Po modlitwie udaliśmy się na zwiedzanie jasnej góry, oczywiście zaczęliśmy od najwyższego punktu – wieży jasnogórskiej, na najwyższą bo ma 106 m i 30 cm wysokości prowadzi 516 stopni, wchodziliśmy długo, ale było warto. Widok panoramy Częstochowy zapierał dech w piersiach i co niektórym nawet dosłownie. Gdy zeszliśmy na ziemię. Szlak drogi krzyżowej – znajdująca się w parku klasztornym, który otacza z trzech stron mury sanktuarium (dawne fosy fortecy), zbudowana w latach 1900-1913. Jest wiele miejsc do zwiedzania, my odwiedziliśmy jeszcze skarbiec w którym napatrzeć się nie można na tak wytworne dzieła z dawnych lat. Dziękujemy za tak wspaniałą i niezapomnianą wyprawę. Wróciliśmy zmęczeni, ale zadowoleni.